Klancyk - BLOG

O autorze ↓

Dzień ojca: Co naprawdę chciałoby usłyszeć od ciebie twoje dziecko?

Ojciec. Symbol patriarchatu. Straszak na dzieci. Wiecznie nieobecny. Ten, któremu nie wolno przeszkadzać. Przez wieki kultura nauczyła dzieci, jak sobie radzić z dzieciństwem pozbawionym męskich wzorców. Bo mężczyźni w domu mieli ważniejsze zadania niż słuchanie śmiechu bądź płaczu dziecinnego.

Jednak w dzisiejszych czasach domowi mężczyźni chętniej zgadzają się na zastąpienie “Proszę ojca” na “tatusiu”. Chcieliby więcej czasu poświęcać swym potomkom. Poopowiadać im o swych wątpliwościach i marzeniach. Ale jak to zrobić? Jak przełamać zbudowany przez wieki społeczny mur? Wszak teraz ojcom trudno jest nawet rozpocząć rozmowę ze swymi dziećmi.



W dniu ich święta postanowiliśmy pomóc ojcom i wypisać pewniaki. Zdania, które na pewno chce od nich usłyszeć dziecko.

Oczywiście, że umiem narysować wykres takiego trójmianukwadratowego.

Dzisiaj na kolację wyjątkowo przerywamy miesiąc wegański!

Mój pin to 5422. Idź zaszalej.

A skąd! Wcale nie wyglądasz w nich grubo i niemęsko, synku.

Ja nie każę ci chuchać, jeśli ty nie każesz chuchać mnie.

To idealny strój na randkę, córciu.

Praca w banku to przykrywka. Tak naprawdę jestem tajnym agentem służb specjalnych, który odpowiada za wprowadzenie w Polsce technologii z “Gwiezdnych Wojen”.

Auto jest twoje na wieczór. Aha, i kupiłem ci odblaskowy spray do tablic.

Agata może u nas nocować, możesz zamknąć drzwi na klucz.

Kto chce lody na śniadanie?!

Gwiazda śmierci z Lego jest twoja!

Jego tatuaż na klatce piersiowej mnie przekonał, to idealny chłopak dla ciebie.

Pytasz, co na obiad? Ciasto czekoladowe, z bananami, posypane m&msami, pokryte orzeszkami w colowej polewie i oblane syropem czekoladowym z parasolką wbitą w środek. A na deser frytki.

Postanowiłem podnieść kieszonkowe do połowy mojej pensji.

Chłopie, twój zespół heavy-metalowy gra tak, że uważam pomysł ze studiami za stratę czasu.

Jaki mecz? Możesz mi wreszcie powiedzieć, co wydarzyło się w ostatnim odcinku “Ben 10”?

Syneczku, słyszysz mnie? Jesteś w szpitalu. Już po wszystkim. Operacja wszczepienia pada w dłoń się udała.

Jeśli w tej stajni nie ma dla ciebie różowego kucyka, to, na Boga, moja firma bioinżynieryjna ci go wyhoduje!

W żadnym razie nie chciałem, żebyś poczuła się niekomfortowo. Nie musisz akceptować mojego zaproszenia do znajomych. Absolutnie cię rozumiem.

Wróciłem z zakupów. Twoje były mentolowe, prawda?

Jak umyjesz dzisiaj auto, to kupię ci prawo jazdy.

***

klancyk.pl
facebook.com/klaaancyk
Trwa ładowanie komentarzy...